Kiedy praca staje się źródłem lęku…

Spotykam ludzi, którzy budzą się w nocy zlani potem na myśl o pracy. I takich, którzy całą niedzielę mają mdłości na myśl o poniedziałku. Koszmarów i objawów związanych z pracą jest wiele. Kogo i kiedy dotyczą?

Nie jest to specyfika korporacyjna, może dotyczyć także pracowników małych i średnich przedsiębiorstw, instytucji, zespołów. To, co je łączy to wyścig szczurów, zarządzanie przez manipulację, konflikt i lęk. Przede wszystkim lęk przed utratą pracy, jeśli nie spełni się coraz bardziej wyśrubowanych wymagań szefa lub pracodawcy.

Młodzi pracownicy godzą się na złe traktowanie, rywalizacyjną atmosferę w zespole, bo to jest cena za zdobycie doświadczenia. Często dotyczy to singli z mniejszych miejscowości, którzy przybyli do dużej aglomeracji, dostali pracę w znanej firmie i „złapali Pana Boga za nogi”. Są zdeterminowani, żeby odnieść sukces za wszelką cenę. Boją się porażki, nawet w skrajnych sytuacjach robią dobrą minę do złej gry. Poświęcają się pracy bez reszty, pozwalają sobie przesuwać kolejne granice: „zrób to na wczoraj, nie, na przedwczoraj…” Nie mają zaplecza, często daleko od rodziny, bez przyjaciół, znajomych, bo kiedy? Wszystko, co robią łączy się z tym jednym punktem odniesienia, z pracą. Często mówią „praca to mój dom” – drugi? „Nie, jedyny, na nic innego nie mam czasu i siły.”

Po pewnym czasie pojawia się syndrom wypalenia, kłopoty ze snem, nudności, zaburzenia łaknienia, permanentne zmęczenie, liczne objawy psychosomatyczne. Wyciśnięta cytryna, przemielony człowiek.

Narasta lęk przed utratą pracy, przed błędem, przed przyłapaniem na niedyspozycji. Wzrasta presja na pracownika, który okazał się nie dość dobry. W końcu najczęściej zwolnienie z pracy. Poczucie bezdomności – wszystko, czym się utożsamiałem się skończyło! Znajomi z pracy nie odpowiadają na telefony, brak dochodów, tylko czasu jest dużo, za dużo.

Jak zapobiegać? Nie stawiaj wszystkiego na jedną kartę. Pamiętaj, że praca to jednak TYLKO praca. Dbaj o życie poza pracą – prywatne relacje, kontakty towarzyskie. Realizuj się w różnych rolach.

Czasem robię na szkoleniach ćwiczenie, w którym uczestnicy odpowiadają wielokrotnie na pytanie: Kim jestem? Są osoby, które na wszystkie pytania odpowiadają w kontekście ról zawodowych: jestem szefem, specjalistą, podwładnym itp. Zadbaj o to, żeby móc różnie się definiować: jestem biegaczem, tancerzem, miłośnikiem kryminałów, dobrym kumplem, narzeczoną, podróżniczką. Bierz wsparcie i sens życia z realizacji siebie na różnych polach.

 

 

 

O autorze

Monika Klonowska

Od 1990 roku zajmuje się działalnością szkoleniową i doradczą w zakresie umiejętności interpersonalnych i zawodowych dla różnych grup wiekowych i zawodowych. Od 1992 roku współpracuje ze Szkołą Główną Handlową, prowadząc zajęcia z negocjacji, asertywności, rozwiązywania konfliktów i wystąpień publicznych w ramach menedżerskich studiów podyplomowych w Katedrze Zarządzania w Gospodarce. Wpisana do rejestru doradców CSR w PARP.