Równouprawnienie a sprawa gender

Wywiad z minister Agnieszką Kozłowską – Rajewicz , pełnomocniczką rządu ds. równego traktowania, skłonił mnie do refleksji na temat tego, co aktualnie dzieje się w mediach w związku z tzw. „sprawą gender”.

Gender to idea to równouprawnienia, a nie program przerabiania chłopców na dziewczynki – mówi minister Agnieszka Kozłowska – Rajewicz, pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania. Nie rozumiem histerii związanej z wprowadzaniem programu równościowego, który jest przytaczany jako ilustracja ideologii gender. Gender to studia nad równością płci, w polityce – to równouprawnienie.
Zajmując się dyskryminacją i działaniami profilaktycznymi w tym zakresie, zastanawiam się, jak to możliwe, żeby wspieranie równych praw płci, pomoc kobietom w godzeniu obowiązków rodzinnych i zawodowych, umożliwianie mężczyznom większego udziału w opiece nad dziećmi, promowanie partnerskich relacji w rodzinie, może być odbierane i nagłaśniane jako społeczne zagrożenie.
Kolejną sprawą poruszaną przez rzeczniczkę ds. równego traktowania jest kwestia bardziej sprawiedliwego podejścia do opieki nad osobami starszymi w rodzinach, ponieważ te obowiązki przeważnie spadają na kobiety. „Często uniemożliwia to im pracę zawodową, a tym samym nie odkładają na emeryturę, która z tego powodu będzie niższa albo nie będzie jej wcale. Wśród kobiet w wieku 55 – 64 lat tylko 23 proc. pracuje zawodowo, podczas gdy w Skandynawii – 85 proc. Kobiety w Polsce odbierają najniższe emerytury, spędzają jesień życia w biedzie i samotności. Istotą polityki równościowej jest przeciwdziałanie takiej nierówności”.
„Istotą równości nie jest przymus pracy i rozwoju zawodowego kobiet, tylko możliwość wyboru, prawo do tego, aby kobiety mogły być niezależne i samodzielne ekonomicznie, jeśli chcą. Jeśli chcemy, aby ludzie tworzyli trwałe związki, trzeba promować równouprawnienie. Bo kobieta nie udźwignie tych wszystkich obowiązków i zawodowych, i rodzinnych bez udziału męża.”

Wydaje się, że te wypowiedzi są standardem w demokratycznym społeczeństwie. Że nikt nie kwestionuje równości wszystkich obywateli w dostępie do zasobów i praw. W ostatnich tygodniach czuję niepokój, że może to nie jest tak oczywiste, jak myślałam.

O autorze

Monika Klonowska

Od 1990 roku zajmuje się działalnością szkoleniową i doradczą w zakresie umiejętności interpersonalnych i zawodowych dla różnych grup wiekowych i zawodowych. Od 1992 roku współpracuje ze Szkołą Główną Handlową, prowadząc zajęcia z negocjacji, asertywności, rozwiązywania konfliktów i wystąpień publicznych w ramach menedżerskich studiów podyplomowych w Katedrze Zarządzania w Gospodarce. Wpisana do rejestru doradców CSR w PARP.