Mobber – jak sobie poradzić z tyranem?

To pytanie, w odniesieniu do szefa, kolegi, czasem podwładnego często pojawia się na naszych szkoleniach, czy podczas konsultacji. Osoby, które doświadczyły uporczywego dręczenia, upokarzania, ośmieszania w pracy szczerze wątpią, że można wyjść z tej sytuacji. To jest typowe myślenie dla ofiary mobbingu. Ma poczucie, że nie ma wpływu na sytuację, że wszystkie karty trzyma prześladowca. Bo szef, bo silniejszy, bardziej bezczelny, umocowany…  Z drugiej strony ofiarę mobbingu przed zdecydowanym działaniem powstrzymuje lęk przed utratą pracy, nieprzyjemnościami, ostracyzmem w zespole, sankcjami. Ten lęk jest nakręcany realną sytuacją rynkową, problemami ze znalezieniem dobrej pracy, w ogóle pracy. Podobne wątpliwości mają obserwatorzy procesu mobbingu – lepiej nie zauważać, nie reagować, bo sąd, bo będą się mścić.

I tak błędne koło się zamyka: mobber czuje się bezkarny, rozkręca się, coraz bardziej zwiększa presję.

Co może zrobić osoba, która czuje się mobbowana?

Po pierwsze zdać sobie sprawę, że życie i zdrowie są ważniejsze niż praca. Łatwo powiedzieć. Ale tak jest! Mobbing doprowadza ludzi do chorób, w tym depresji, nawet do samobójstw. Prędzej czy później prowadzi do utraty pracy, czasem po latach uległego znoszenia tyranii, czasem po kilku miesiącach. To zależy od indywidualnej odporności na presję psychiczną. Osoba mobbowana z czasem staje się nieefektywna zawodowo, jest zwalniana lub sama się ostatecznie zwalnia. Skutki mobbingu zwykle leczy długo.

Warto rozważyć, czy nie lepiej zdecydować się wcześniej na rozstanie z organizacją, która toleruje takie praktyki, nie zapewnia wsparcia, zatrudnia osoby o destrukcyjnej osobowości. Zachowujemy wtedy poczucie własnej godności, przykre wspomnienia, ale nie odchodzimy zniszczeni. Mamy duże szanse na zaczęcie wszystkiego od początku.

Ale póki co, można próbować sobie poradzić z prześladowcą: skontaktować się z odpowiednimi działami w firmie, np. personalnym, związkiem zawodowym, osobą zaufania. Niektóre organizacje w ramach polityki antymobbingowej mają kilka takich osób, zobowiązanych do zapoznania się z sytuacją, udzielenia wsparcia, podjęcia odpowiednich kroków, np. mediacji. W niektórych organizacjach istnieją też komisje antymobbingowe, składające się z osób reprezentujących różne stanowiska i działy. Zbierają się, gdy wpłynie skarga na mobbera do pracodawcy. Firmy, które wprowadziły politykę antymobbingową mają w swoich procedurach dokładnie określoną ścieżkę postępowania. Coraz więcej firm i instytucji zdaje sobie sprawę z tego, że pracodawca odpowiada za mobbing, nawet jeśli o nim nie wiedział.

Wreszcie pozostaje sporo działań, które ofiara mobbingu może podjąć na własną rękę.  Może poszukać informacji i wsparcia w organizacjach zewnętrznych, które kontaktują z psychologami, prawnikami, którzy doradzą, co w konkretnej sytuacji można zrobić.

Najważniejsze, nie popaść w bezradność, nie utracić wiary w możliwość  wyjścia z krytycznej sytuacji.

Na szkoleniu miałyśmy uczestniczkę, która opowiedziała swoją historię: jak z ofiary mobbingu w jednej z  instytucji stała się członkinią komisji antymobbingowej w innej. Pracując w służbach mundurowych jako pracowniczka cywilna, miała szefa funkcjonariusza. Była ośmieszana, dyskryminowana, nie mogła efektywnie pracować. Poszukała wsparcia w towarzystwie antymobbingowym. Została poinstruowana przez psychologa i prawnika. Zaczęła zapisywać wszystkie zdarzenia, archiwizować maile od szefa, jednym słowem „zbierać kwity”. Jednocześnie uczestniczyła w kursie asertywności, żeby wyjść z roli ofiary.

Gdy poczuła się gotowa weszła do gabinetu szefa, i stanowczo powiedziała:  mam dowody na mobbing z pana strony. Jestem zdecydowana je wykorzystać, jeśli nie zaprzestanie pan tych praktyk. Po czym wyszła z pokoju.

Zaprzestał. Dlaczego? Moim zdaniem zdał sobie sprawę, że jest zdeterminowana i odtąd nie będzie bezkarny. A poczucie bezkarności właśnie najbardziej nakręca tyrana – mobbera.

O autorze

Monika Klonowska

Od 1990 roku zajmuje się działalnością szkoleniową i doradczą w zakresie umiejętności interpersonalnych i zawodowych dla różnych grup wiekowych i zawodowych. Od 1992 roku współpracuje ze Szkołą Główną Handlową, prowadząc zajęcia z negocjacji, asertywności, rozwiązywania konfliktów i wystąpień publicznych w ramach menedżerskich studiów podyplomowych w Katedrze Zarządzania w Gospodarce. Wpisana do rejestru doradców CSR w PARP.